Antyperspirant, dezodorant … a może bloker? cz.I

antyperspirantDlaczego czasem brzydko pachniemy?

Pocenie się jest stałą czynnością fizjologiczną. Pot ludzki, w 98% składa się z wody. Resztę stanowią, w zmiennych proporcjach: sól (NaCl), tłuszcze, kwas moczowy, amoniak, mocznik,  kwas mlekowy, białko, węglowodany, sole mineralne. Ich stężenie zależy od wielu czynników: płci, diety, zmian hormonalnych, stanu zdrowia. Czysty, „świeży” pot, zdrowego człowieka nie ma zapachu. To bakterie bytujące na skórze i rozkładające go są przyczyną nieprzyjemnej woni. Pocenie stanowi problem dla większości ludzi, nie tylko z powodu nieprzyjemnego zapachu, ale także z powodu nieestetycznych, mokrych plam na ubraniach.

By zawsze pachnieć świeżo…

Ludzie już od zarania dziejów w przykrej woni potu widzieli problem. antyperspirantPodobno powstanie pierwowzoru  dezodorantu datuje się na około 5500 lat temu(!), na terenie dzisiejszych Chin. I o dziwo „pradezodorant” opierał się na tym samych związkach chemicznych, co dzisiejsze antyperspiranty. A mianowicie na związkach glinu. By pachnieć świeżo, możemy zadziałać w zasadzie w dwojaki sposób. Albo zahamować rozwój bakterii na skórze i zamaskować woń potu poprzez mocne związki zapachowe, albo ograniczyć ilość wydzielanego potu. Pierwsze zadanie spełniają klasyczne dezodoranty. Głównie na bazie alkoholu,  o mocnych dodatkach wonnych. Ich działanie ogranicza się z reguły do kilku godzin, dlatego są odpowiednie jedynie dla osób pocących się umiarkowanie.  Z obfitszym poceniem,  z pewnością lepiej poradzą sobie antyperspiranty.

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.