Sale! Sale! – lubicie wyprzedaże?

sezonowa wyprzedażLipiec, podobnie zresztą jak styczeń, przyciąga do galerii handlowych rzeszę łowców promocji i sezonowych wyprzedaży. Im większy rabat tym lepiej. Naklejka na metce 50% czy nawet 70% to już norma w odzieżowych sieciówkach. Tylko czasem przychodzi mi do głowy taka refleksja, czy aby ten upolowany w przecenie ciuch nie jest wart właśnie tych 30% pierwotnej ceny. Zniechęcają też długie kolejki do kas i porozrzucane po całym sklepie ubrania. Udaję, że tego ni widzę. Sama korzystam z przecen i przyznam, że z roku na rok coraz odważniej. Wynika to wynika raczej z moich zasad, których trzymam się podczas zakupów niż z rozrzutności. Przede wszystkim stawiam na podstawowe części garderoby, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci – spodnie, dresy, koszulki bawełniane, kurtki itp. po wyprzedaży...Wiadomo, że dziecko takich ubrań potrzebuje zawsze. Zadowolona wracam do domu, gdy uda mi się zdobyć jakieś fajne buty ze skóry czy sportowe adidasy. Chętnie oglądam żakiety, eleganckie sukienki czy bluzki. Będą jak znalazł na firmowe spotkanie i uroczystość rodzinną. Zawsze kupuję torebki – potem mam spokój cały rok, no może pół roku do zimowej wyprzedaży… 

Chętnie odwiedzam też outlety i to wcale nie dlatego, że zamiast standardowej ,,wyprzedaży” króluje tam teraz ,,rozprzedaż”, ale dlatego, że ceny są naprawdę niższe niż w standardowym sklepie danej marki i jakoś często znajduję coś dla siebie w rozsądnej cenie. Kto jeszcze nie był – zachęcam, bo dobre wyprzedaże nie trwają długo. Wystarczy dobry humor, wygodne buty i pełny limit na karcie kredytowej…

źródło zdjęć: www.pinterest.com

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.